Iwona i Leszek w Punie
07.01.
Nasi Kochani Jogini!!!
Po dotarciu do Puny natychmiast zakorzeniliśmy się. Piszemy z kafejki na starym i brudnym komputerze. Na pierwszych zajęciach spotkaliśmy Iyengara. Nie wygląda jak dziadek, tylko jak starszy dobrze utrzymany człowiek. Robi stanie na głowie i świece po 40 minut. Następnego dnia robił bardzo trudne i mocne wygięcia do tylu. Pomagają mu jego asystenci. Używa do praktyki przyrządy. Jest w bardzo dobrej kondycji psychicznej. Czasami zwołuje nas i cos tłumaczy. My dużo ćwiczymy na praktyce własnej. Jest to bardzo inspirujące. Sesje prowadzona przez nauczycieli mamy jedna dziennie. Geeta inspiruje mocno głosem i wyłapuje śpiących i wtedy używa mocniej głosu. Spotkaliśmy parę znajomych z Blacons. Energia na salii poza jest super.Papu najlepsze na świecie. Zapachy, kolory, wachlarz smaków przebija wszystkie inne kuchnie. Jadamy w knajpach indyjskich i próbujemy po kolei potrawy o egzotycznych nazwach. Za to płacimy po 5-7 zł. Dzisiaj poszliśmy z Amerykankami na jedzenie europejskie i okazało się to bezsmakowym paskudztwem. Ale one były zachwycone.Puna jest głośna i mocno zanieczyszczona spalinami. Ryksze ryczą w ciągu dnia i nocy, są wszechobecne. Tubylcy mówią bardzo słabo po angielsku, używają języka marathi. Ale są niezmiernie przyjaźni i można się dogadać na migi. Jeżeli nic nie rozumieją, to machają głową uśmiechając się szeroko.Od poniedziałku idziemy na zabiegi ayurwedy. Jesteśmy juz po wywiadzie. Będziemy się oczyszczać dodatkowo.Uczymy się dużo, myślimy o wszystkich od serca.
Pozdrawiamy, ściskamy,
Om, Iwona&Leszek
Ps. W następnym liście dołączymy zdjęcie. Czujemy się tutaj jak w domu.
09.01.
"Coś dla ducha"

"Coś dla ciała"

10.01.
Witajcie Jogini,
Dni w Punie mijają bardzo ciepło i bardzo szybko. 3 godz. praktyki własnej i jedna 2 godz. sesja z nauczycielem sprzyja głębszej refleksji i rozwojowi. Czasami zajęcia o 7 rano z Prashantem zaczynają się od mostków, które trwają prawie przez cale zajęcia. Zajęcia z Geetą tzw. sesje kobiece nie polegają na leżeniu tylko na mocnej praktyce, z tym, ze wygięcia w tył są trochę zmodyfikowane pod katem pan. Na pranajamie dużo nowości. Ćwiczcie palce.
Iyengar daje popisy swojego mistrzostwa na grupach medycznych i grupach praktyki własnej. Jest bardzo żwawy i nadal mocny.
W pobliżu odkryliśmy świątynie z VIII wieku wykuta w skale, w której czuje się mocną energie.
Kupiliśmy parę książek (skryptów) i CD w Instytucie, żeby sobie przypominać jak Was bardziej motywować
.
Pozdrawiamy,
OM, Iwona i Leszek
12.01
"Iwa z Guruji"

17.01.
Witajcie Jogini,
Tak nam się ćwiczy w Punie, że myślimy o przedłużeniu pobytu. Na miejscu nie ma z tym problemu. Nie stresujcie się jednak, wracamy do Was naładowani energia i zapałem. Iwonka chodzi między innymi na klasy kobiece do Geety.
Polegają one na bardzo mocnych wygięciach do tyłu, także dużo się uczy, nawet robi notatki.
Geeta mocno inspiruje silnym głosem, a wczoraj tak krzyczała na 3 osoby, że dzisiaj zaniemogła, a zastępstwo to juz nie to samo.
My jesteśmy zaopatrzeni w cd z naszych zajęć i nowe doświadczenia.
Zaowocuje to dla Was.
Jak się dostajemy do Instytutu pokazują poniższe zdjęcia.
Pozdrawiamy serdecznie,
om, Iwona&Leszek
Ps. Opowiem jak wygląda tutejsza "sauna", do której wchodzę po zabiegu oczyszczającym ayurvedy. Iwona
"Raczej to trzeba pogłaskać, niż na to wsiąść."

"Lepiej iść na piechote niż wylądować w przepaści"

"Niedzielny relaks"

21.01.
Nasi Kochani Jogini,
Mamy wrażenie, że to już ostatni list do Was. Został już tylko tydzień do powrotu.
Bardzo dużo się nauczyliśmy przez ten czas. Zajęcia Geety i Prashanta są inne i każdy z nich daje nam co innego. Iwonka uwielbia zajęcia z Geetą.
Daje w kosć, krzyczy, ale przy tym czuje sie jej wielkie serce. To że cwiczymy na praktyce własnej pokazuje zdjęcie ha, ha..
Mieliśmy szczęście być na uroczystościach 33 rocznicy istnienia Instytutu.
Wysluchaliśmy dwóch wykładów: "Element ziemi i joga" oraz "JOGA I STRES".
Była możliwość porozmawiania z ludźmi, a na koniec zostaliśmy poczęstowani pysznym hinduskim papu przygotowanym przez kucharzy Iyengarow. TO BYŁO COŚ.
Też już za Wami tęsknimy. Do rychłego
Om, Iwona i Leszek



W Punie
Kochani,
W Punie zaczęło się lato, temperatury szybują powyżej 30 stopni. Cieszymy się tym.
Jednak atmosfera nie jest już ta sama jak była. Po zamachu terrorystycznym na German Bakery 13 lutego (byliśmy kilkanaście metrów od wybuchu - cudem nie mamy nawet malej rany) w Punie zaostrzono środki ostrożności. Nie wolno nam się gromadzić ani stać przed bramą instytutu. Sprawdzanie toreb, itp.
Mamy szczęście uczyć się jeszcze od Iyengara. Ćwiczy codziennie, udziela wskazówek i nic nie wskazuje na to, ze ma tyle lat. Na sesjach Gity dużo się tez uczymy, jak i na sesjach medycznych. Odpoczywamy i kumulujemy energię, bo nas uczą, a nie my uczymy. Chyba poprosimy o azyl.
Dzisiaj na praktyce własnej Guruji Iyengar m.in. powiedział, że uciekamy od bólu. Dzięki temu lekarze dobrze zarabiają. Mówił o rozciąganiu wątroby i generalnym braku zrozumienia pozycji. Powiedział też, że łatwiej być łagodnym swamim, niż tak uczyć jogi. To my rozciągajmy wątrobę:


Puna jest strasznie zanieczyszczona, ale po dwóch latach widać, ze Hindusi zaczynają dbać o środowisko. Jest trochę lepiej. Ruch uliczny nadal jest nieopanowany. Ilość pasów dowolna, prędkość tym bardziej. Wiele głównych ulic stało się jednokierunkowych. Trzeba często jeździć rykszą w kółko, żeby gdzieś dotrzeć.
Zaczynamy za Wami tęsknic, co jest oznaka rychłego powrotu.
Pozdrawiamy serdecznie, namaste,
Iwona i Leszek
Słoneczko z Indii
Nasi Kochani Omśrodkowcy!
Pławimy się w słońcu i 30 stopniach i współczujemy Wam ziąbu, który podobno zagościł w Polsce na dłużej. Chcieliśmy wcześniej do Was napisać, ale jednego dnia nie było prądu, drugiego nie było połączenia, trzeciego ... just Indie. Dzisiaj się udało.
Pierwsze kilka dni spędziliśmy w Tiruwannamalai. Zapewne część z Was wie, że znajduje się tam aśram Ramany Maharisziego i słynna góra ognia Arunaczala. Korzystając z niesamowitej energii miejsca chodziliśmy codziennie do dwóch jaskiń posiedzieć. W miejscach tych medytowali jogini już od zamierzchłych czasów, a Mahariszi w jednej z nich spędził 17 lat, a w drugiej 7 lat. Mahariszi odszedł w 1950 roku, a nadal przyjeżdżają ludzie z całego świata, aby korzystać z tamtejszej aury. Panuje tu naprawdę przyjazna atmosfera, nie tylko miedzy ludźmi. Udało nam się wdrapać na szczyt Arunaczali. Był to duży wyczyn ze względu na upał oraz zmianę czasu i klimatu. Cóż to dla joginów!
Teraz jesteśmy już w Punie. Oprócz zajęć z nauczycielem mamy 3 godziny praktyki własnej i grupy medyczne. Czasu wolnego mamy mało. Iwona ma szczęście, bo chodzi na zajęcia do Geety 4 razy w tygodniu w tym dwie sesje kobiece. Daje ona mistrzowskie zajęcia. Jest przy tym bardzo wymagająca. Raz Iwona przyszła 2 minuty przed zajęciami, Geeta była już na sali i posłała jej znaczące spojrzenie. Wszyscy siedzieli w siadzie skrzyżnym, toteż i ona przykucneła z boku, po czym usłyszała: "Czy nie myślisz, ze powinnaś usiąść wyżej?". Wszystko widzi i jest bardzo energetyczna. Ciekawostką jest, że mamy przyjemność ćwiczyć kolo Faeqa Birii z Francji. Faeq nam powiedział, że teraz wszyscy jesteśmy uczniami.
Robimy dużo notatek, doświadczmy na własnych ciałach działanie pozycji i wszytko to Wam wkrótce przekażemy. Dziękujemy za wsparcie, również o Was często myślimy.
Podzielimy się wrażeniami po powrocie.
Serdecznie pozdrawiamy, namaste,
Iwona i Leszek


Otwarcie Omśrodka
|
Iwona i Leszek |
|
Joga jest światłem,
Które raz zapalone, nigdy nie zgaśnie.
Im lepsza jest praktyka, tym jaśniejsz y płomień.
***
Żadne słowa nie oddadzą wartości jogi – tego trzeba doświadczyć.
***
Mocna i stabilna praktyka jest najpewniejszą i najkrótszą ścieżką jogi.
B.K.S. Iyengar
|
|
We współczesnym świecie napotykamy wiele trudnych i ciężkich sytuacji, które sprawiają, że tracimy pewność siebie. Joga pozwala ją odzyskać i zobaczyć sprawy
w innym, realnym świetle. Wychodząc każdemu naprzeciw z otwartym sercem mamy zaszczyt zaprosić do wspólnej praktyki w nowo otwartym Omśrodku Hatha Jogi przy ulicy Świętokrzyskiej 31/33A (na IV piętrze nad sklepem SKALA). Miło nam będzie gościć Cię 31 sierpnia o godzinie 18:30 na spotkaniu w nowym miejscu.
Pragniemy poinformować, że rezygnując z wakacji wzięliśmy po raz trzeci udział w kursie szkoleniowym prowadzonym przez Faeqa Birię w Blacon we Francji. Byliśmy uczestnikami najbardziej intensywnych dwóch tygodni, co wniosło świeżość w naszą praktykę. Teraz będziemy się z Wami tym dzielić.
Z serdecznym pozdrowieniem,
Om
Leszek Kawa i Iwona Ramotowska
DZIEŃ DZIECKA Z JOGĄ
DZIEŃ DZIECKA Z JOGĄ
Serdecznie zapraszam wszystkich Małych Joginów wraz z Rodzicami
na DZIEŃ DZIECKA Z JOGĄ w dniu 23.05.2009 rok na godzinę 14:00.
Będziemy wspólnie ćwiczyć, bawić się a reszta niech pozostanie
miłą niespodzianką
DO ZOBACZENIA!!!
Aneta Wąsowska
Więcej artykułów…
Strona 1 z 3
- Start
- poprz.
- 1
- 2
- 3
- nast.
- Zakończenie









